





Księga Gości
| Autor: | sympatyk czworonożnych przyjaciół | |
| Data: | 2009-08-10 14:26:06 | |
| Treść: | Zgadzam się z opinią Bobika w imieniu mego byłego psa, który zginął również przez myśliwego(może w zastępstwie dzika lub jelenia?).
| |
| Autor: | ś.p. Bobik | |
| Data: | 2009-08-09 11:53:33 | |
| Treść: | myślę sobie, że prawdziwy myśliwy tropi zwierzynę (a nie czeka na nią w ambonie ze strzelbą z laserowym celownikiem)i poluje na nią w celach innych niż tzw. hobby (w moim pojęciu chora żądza mordu), czyli rzeczywiście wskazanych.
prawdziwy myśliwy nie zabija psów (i kotów) - zwłaszcza na prostej drodze.
jeśli ktoś chciałby w okolicach radunina pójść z psem do lasu na spacer, radzę uważać na zwierzaka i trzymać go jednak na smyczy.
| |
| Autor: | potwierdzający | |
| Data: | 2009-07-27 20:08:12 | |
| Treść: | Całkowicie się zgadzam z opinią napisaną przez gościa. Myśliwy tylko wtedy upolowałby tylko psa lub kota dla Dżordż@yka.
| |
| Autor: | gość | |
| Data: | 2009-07-24 10:06:49 | |
| Treść: | A mi te ambony myśliwskie to się nawet podobają. Spójne z krajobrazem, jak nie patrzeć. Nowy właściciel pewnie nie będzie grodził tych wieżyczek. No bo po co? Przecież mają służyć myśliwym do polowania na zwierzynę. Dzik, jeleń czy co tam jeszcze nie wejdzie na zamknięty teren, a myśliwi też nie będą skakać przez płoty, więc tak na logikę: albo płot, albo wieżyczki. Skoro są wieżyczki, to płotu nie będzie. Pozdrawiam mieszkańców Radunina i okolic
| |
| Autor: | Rodnyj ziemlak | |
| Data: | 2009-07-23 13:35:57 | |
| Treść: | Może mam krew białoruską (pochodzę z tych terenów)ale jak się pisze POJEDYNCZY, a poza za tym ludzie, którzy mają w poliżu wież pola nie spotykają się zarytymi dziurami i wiadomo przez jakie zwierzęta
| |


| Wczoraj: | 153 |
| Dziś: | 608 |









