Forum

Temat: Nie ma jak Lwów!
Autor:B.Boguta
Data:2018-12-12 17:12:00

Treść:Byłam parę dni we Lwowie. Lwów to obecnie największe miasto zachodniej Ukrainy i jedno z centrów kulturalnych kraju. Lwowska starówka jest wpisana na listę UNESCO. Miasto można określić mianem muzeum pod gołym niebem. Kiedyś to było nasze polskie miasto. To stąd nadawano audycję " Wesołej Lwowskiej Fali" ze Szczepciem i Tońkiem. Piosenkę ze starego filmu " Włóczęgi" chyba zna każdy z nas.. bo gdzie jest tak ludziom dobrze jak tu? Tylko we Lwowi ta joj! Obecnie są tam instytucje takie jak u nas, banki- takie jak u nas, produkty- takie jak u nas. Tylko mam wrażenie, że o zabytki- perły architektury nikt nie dba. Załączam kilka zdjęć z codziennego życia miasta.

 

Lwowska ulica. Tak wyglądają trotuary.Dziura na dziurze.

Kamieniczki lwowskie.

Kamieniczki lwowskie.

Fragment " Czarnej kamienicy"

Budynek, w którym obecnie mieści się bank.

Lwów

Lwów

Wąskimi uliczkami kursują tramwaje, gruchoty, przeważnie zardzewiałe .

Ratusz.

Stara kamienica.

Fontanna przed gmachem " Teatru Opery i Baletu". W upalne dni ludzie wchodzą do wody, która jest w fontannie.

Objazdowy sklep z pamiątkami dla turystów.

Takim pojazdem można zwiedzać miasto.

W mieście jest jeden nowoczesny tramwaj, wyprodukowany we Lwowie. Ludzie przeważnie po mieście jeżdżą małymi busikami, oczywiście są to stare rzęchy.

Miasto żyje dniem i nocą. Cały czas coś się dzieje. Ludzie gadają różnymi językami. Turystów polskich też jest dużo. Młodzi Ukraińcy często ubierają rubaszki z typowym ukraińskim haftem.

Nasz polski akcent. Fragment cmentarza Orląt Lwowskich.

Nasz polski akcent. Na cmentarzu na Łyczakowie grób Marii Konopnickiej.

Autor:Kilka dodatkowych fotek z miasta Leopolis
Data:2018-12-16 09:36:00

Treść:Załączam kilka fotek ze Lwowa.Zdjęcia były robione tydzień temu.

 

Widok na grecko- katolicką katedrę Św. Jura.

Malownicza uliczka.

Krasnoludek- dar Wrocławia dla Lwowa.

Kamienica, która ozdobiona jest na górze popiersiami znanych Polaków.

Ozdobne latarnie.

Główny deptak miasta.

Kamieniczki.Większość kamienic jest nadgryziona zębem czasu, ale to tylko dodaje im uroku.

Na deptaku przed operą. Serce Lwowa to rynek, niemy świadek wielu wydarzeń.

Lwowska ciekawostka.

Autor:Ach, ten Lwów....
Data:2018-12-12 17:13:00

Treść:We Lwowie nie można się nudzić. Do Lwowa przyjeżdża się raz, a potem co jakiś czas powraca - tak mówi lwowskie powiedzenie. I coś w tym jest!!!. Tym razem zwróciłam uwagę na różne elementy, które zachęcają do wejścia do kawiarenek, pubów i restauracji. Przedstawiam tylko kilka ciekawych miejsc, których tam jest bez liku.

 

Jedna z licznych restauracji.

Beczka z piwem mówi sama za siebie- po prostu piwiarnia.

Korek z korkociągiem jest wizytówką winiarni.

Przy każdej restauracyjce jest ciekawy element zdobniczy. Tu widać zaproszenie do pubu.

Kawiarenka Bidon ( może dla rowerzystów ?)

Zaproszenie na pizzę prosto z pieca.

Kolejna kawiarnia.

Przed wejściem do galerii sztuki.

Autor:Stanisław Wierzbicki
Data:2017-12-14 18:48:00

Treść:Ta nieznana postać to Leopold Ritter von Sacher-Masoch, ps. Charlotte Arand i Zoe von Rodenbach (ur. 27 stycznia 1836 we Lwowie, zm. 9 marca 1895 w Lindheim), syn dyrektora policji we Lwowie,  austriacki pisarz, nowelista i dramaturg epoki romantyzmu. Od jego nazwiska pochodzi słowo masochizm.

 

Autor:Grudniowy pobyt we Lwowie
Data:2017-12-13 20:04:00

Treść:Lwów " wciąga" o każdej porze roku. Zimowa wizyta w mieście zwanym Perłą Galicji też ma swoje uroki. Tym razem skupiłam się na postaciach z mosiądzu, które można było zobaczyć w różnych miejscach Lwowa.Załączam kilka fotek.

 

Postać Ignacego Łukasiewicza- wynalazcy lampy naftowej. Łukasiewicz pracował w aptece Mikolascha we Lwowie.

Postać Nikifora. Nikifor nie był związany ze Lwowem. Pomnik ten powstał raczej w hołdzie aktorce Krystynie Feldman, która zagrała tego malarza. Aktorka urodziła się we Lwowie.

Syrenka przed jedną z licznych lwowskich kawiarni.

Nie wiem kto to jest. Jak będę następnym razem to może czegoś się dowiem.

We Lwowie jest dużo figur lwów i lwiątek.

Grób Marii Konopnickiej w zimowej szacie. W zasadzie śniegu nie było, ale zdarzył się krótkotrwały śnieżny incydent, który przyozdobił głowę pisarki śnieżną czapą.

Fragment Opery Lwowskiej.

 
Wczoraj:291
Dziś:272